Doradca AI dla sklepu i strony usługowej: zna katalog klienta, prowadzi rozmowę jak sprzedawca, pokazuje karty produktów w czacie i dodaje je do koszyka. Umawia też wizyty — dla salonu, gabinetu czy kancelarii. Wdrożenie to jedna linijka kodu, a wynik raportowany jest w złotówkach, nie w liczbie interakcji.
Większość czatów na stronach sklepów odpowiada na pytania i na tym kończy swoją rolę — klient i tak musi sam wrócić do katalogu, znaleźć produkt i włożyć go do koszyka. CartBot zamyka tę pętlę: rozmowa kończy się kartą produktu z działającym przyciskiem „Do koszyka”.
Bot pracuje na katalogu konkretnego sklepu, więc doradza tym, co faktycznie jest na stanie, a nie tym, co wymyśli model. Ten sam silnik obsługuje biznesy usługowe — zamiast produktu proponuje termin i umawia wizytę.
Raport dla właściciela mówi, ile złotych przeszło przez czat. To celowa decyzja: „liczba interakcji” jest metryką, którą łatwo pokazać i trudno przełożyć na decyzję biznesową.
Co ta aplikacja naprawdę robi.
Karty produktów w czacie
Bot nie opisuje produktu słowami — pokazuje kartę z ceną i przyciskiem dodania do koszyka, więc zakup dzieje się w rozmowie.
Zna katalog, nie zgaduje
Odpowiedzi powstają na bazie realnego asortymentu i stanów sklepu, co odcina najczęstszy problem botów: polecanie rzeczy, których nie ma.
Umawianie wizyt
Ten sam silnik obsługuje salon, gabinet i kancelarię — zamiast koszyka proponuje wolny termin.
Wdrożenie w jednej linijce
Snippet wklejany do strony, bez przebudowy sklepu i bez migracji katalogu.