Nie mamy cennika.
Mamy proces.
Cennik znaczyłby, że sprzedajemy godziny albo szablony. My sprzedajemy gotowe produkty, a to, ile produkt kosztuje, zależy od tego, co ma robić — więc zamiast liczby, z którą nic nie zrobisz, masz tu dokładnie to, jak do niej dochodzimy i co nią rusza.
Jak dochodzimy do kwoty
Rozmowa
30 min, bezpłatnie, bez zobowiązań. Mówisz, co chcesz zbudować. My mówimy, czy to ma sens, czy jesteśmy do tego właściwymi ludźmi i co nas w tym niepokoi. Czasem taka rozmowa kończy się tym, że mówimy: nie potrzebujesz nas. To też dobry wynik.
Diagnoza problemu
Zanim cokolwiek policzymy, rozkładamy pomysł na części: dla kogo to jest, co musi być prawdą, żeby zadziałało, która część jest naprawdę trudna. Większość tego, co czyni projekt drogim, rozstrzyga się tutaj, nie w kodzie.
Prototyp w tydzień
Coś, co działa i co możesz kliknąć, zbudowane od najbardziej ryzykownej części. Istnieje po to, żebyś zobaczył rzecz, zanim zdecydujesz o całości — i żeby nasza wycena opierała się na napisanym kodzie, a nie na zgadywaniu.
Właściwa wycena
Zakres, etapy i kwota, na piśmie. Podzielone na kamienie milowe, żebyś nigdy nie płacił mocno do przodu wobec tego, co istnieje.
Budowa, launch, iteracja
Buduje ten sam dwuosobowy zespół, który wycenił. Nic nie trafia po podpisaniu umowy do juniora, bo nie ma komu tego przekazać.
Co rusza kwotą
Podnosi
- Integracje z systemami, nad którymi nie panujemy — cudze API, Twój ERP, bank.
- Sprzęt. W momencie, w którym produkt dotyka fizycznego świata, niewiadome się mnożą.
- Zgodność i bezpieczeństwo: dane osobowe, płatności, wszystko, co regulowane.
- Otwarte decyzje produktowe. Każde pytanie bez odpowiedzi na starcie to czas na odpowiadanie później i drożej.
Obniża
- Problem, który umiesz opisać jednym zdaniem.
- Jeden odbiorca zamiast trzech.
- Zgoda na to, że pierwsza wersja nie ma wszystkiego — najszybsze projekty to te, które najpierw wypuściły coś małego.
- Istniejący design, treści albo infrastruktura, na których da się postawić resztę.
Próg wejścia
Bierzemy projekty od 25k PLN net. To nie jest cel, tylko dolna granica — poniżej niej nie ma miejsca na porządną diagnozę, a produkt zbudowany bez niej kosztuje ostatecznie więcej, niż zaoszczędził.
Proste odpowiedzi
- To ile kosztuje aplikacja mobilna?
- Uczciwie: od progu powyżej do jego wielokrotności, a każdy, kto odpowiada na to pytanie, nie zadawszy Ci wcześniej ani jednego, wycenia szablon. Różnica między „aplikacją” a „aplikacją” bywa taka jak między altaną a domem.
- Dlaczego nie podacie po prostu stawek?
- Bo stawka godzinowa mówi, ile kosztujemy my, a nie ile kosztuje rzecz — i po cichu nagradza nas za powolność. Wolimy ustalić zakres i kwotę za niego.
- Co właściwie mam po prototypie?
- Kod i wszystko, co w nim jest. Prototyp nie jest demem, które zostaje u nas; to pierwsza część Twojego produktu i jeśli po nim odejdziesz, odchodzisz z nim.
- Ile trwa projekt?
- Prototyp — tydzień. Dalej zależy to niemal wyłącznie od czterech rzeczy powyżej. Właśnie dlatego wycena przychodzi po prototypie, a nie przed nim.
